ANIA STARMACH

Spaghetti bolognese

4Ilość osób
45 minCzas przygotowania
Ania Starmach

Według mojego osobistego rankingu: najlepsze danie na świecie!

– Ania Starmach

Co kupić?

  • 300 ml passaty pomidorowej
  • 300 g mielonej wołowiny
  • 300 g makaronu spaghetti
  • 30 g tartego parmezanu
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mała cebula
  • 0.5 łyżeczki suszonego tymianku
  • 0.5 łyżeczki suszonego oregano
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • świeża bazylia

Jak przygotować?

  1. Na głębokiej patelni rozgrzej około 2 łyżki oliwy z oliwek.

  2. Na rozgrzaną patelnię wrzuć czosnek i cebulę, a po chwili dodaj mięso, rozdrabniaj je np. widelcem, tak aby nie powstały grube mięsne grudki.

  3. Do mięsa dodaj zioła oraz koncentrat. Całość podgrzewaj przez chwilę, dodaj passatę (przecier pomidorowy), gotuj na małym ogniu około 30 minut.

  4. Makaron ugotuj al dente, podawaj go z sosem, serem, i bazylią.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.

Jarek

Cenię sobie Pani przepisy,wiele wykorzystałem,są extra

Jarek

Miło poczytać profesjonalistów ,dla mnie to może nazywać się jak wolicie ,jeśli mi takie danie będzie smakować ,to nazwa będzie ważna w próbie odtworzenia w domowej kuchni i znalezienie przepisu w necie. Nie macie tematu do sporów ?Przepis jest ok,robię jak w przepisie a najlepszą ocenę wystawiają wnuki ,dla nich nie ważna nazwa i pochodzenie,liczy się smak.Jest tylko jedno-"dziadziu,zrobisz nam makaron z mięskiem ?",czyż to nie wystarczy ?Sami restauratorzy,a wodę na herbatę przypalają

mariola1979

Dzieci uwielbiają- mama wegetarianka :)

marekw

dla jasności – 300 gram makaronu (suchego, do gotowania) to o ponad połowę za dużo. Przynajmniej dla nas, wolimy proporcje pół na pół sos z mięsem + makaron posypany serem.

300 ml pasaty bez dodatku wody powoduje że są wychodzi za gęsty

no i parmezan – jeśli ktoś lubi ser, to minimum 100 gram dla takich proporcji.

No ale co kraj to obyczaj :)

Kukulka

Niejasności mogą wynikać z tego, że to nie zupa bolońska z makaronem, ale makaron z sosem bolońskim. 300 gram makaronu dla 4 osób to jak najbardziej normalna porcja ~75 g na osobę

Wracam do tego przepisu od lat, bo dla mnie te proporcje są właśnie idealne; ale – co kraj to obyczaj ;)

dariuszsawczak

Rewelacyjne spaghetti

bernadettabrusik

Mi też wyszło pyszne :)

hubertbieniek

@nikodemput – no słabe porównanie, bo nazwa pierogów ruskich odnosi się nie do Rosji, a do Rusi Czerwonej

SandraZ

Gotując sos nawet na bardzo małym ogniu, bulgocze tak bardzo że cała kuchnia naokoło zaczyna się zmieniać w pomidorową ?‍♀️?
Przykryłam to też źle bo zaczyna się przypalac. Robiłam mnóstwo sosów, ale pierwszy raz robię z passatą I czuje jakby to była moja udręka. Jakaś rada ? ?‍♀️?‍♀️

aniacichon

Najmniejszy palnik i najmniejszy ogień, czasami warto przemieszczać też może zapobiec rozpryskiwaniu.

Zizi

Robiłam. Pyszne ….

nikodemput

Komentarz skierowany do Czesia i maxwell
Pierogi ruskie to wymysł Polski wiec powinny się nazywać a’la
Ruskie, w Rosji wg nie są znane myślałem że są państwo profesjonalistami.
Dystans drodzy państwo, i trochę więcej pokory i informacji ;)

bernadettabrusik

Oczywiście że tak… Cokolwiek człowiek nie napisze to jest od razu fala krytyki…

maxwell

Byłem przekonany, że Pani Anna jest profesjonalistką (przynajmniej w temacie kulinarnym), a tu coś takiego! Już Czesio zwrócił słusznie uwagę, że nie istnieje coś takiego jak "spaghetti bolognese", bo jest to wymysł amerykański! Mnie też przez długi czas wydawało się, że to typowo włoskie danie (ale ja w mediach nie uważam się za profesjonalistę kulinarnego), aż rodzina z Włoch (rodowici Bolończycy, w dodatku prowadzący swoją knajpkę) uświadomiła mnie, że takie danie u nich nie istnieje i żaden szanujący się Włoch nie podałby spaghetti do tego typu sosu (ci, którzy są tradycjonalistami, nie schlebiają gustom turystów, którzy chcieliby poprawiać kuchnię włoską)! I zwrócili uwagę, że autorom chodziło raczej o tagilatelle al ragu (to tylko ignorantom wydaje się, że rodzaj makaronu nie ma znaczenia w konkretnym daniu). A dopiero potem dowiedziałem się, że tzw. "spaghetti bolognese" to wymysł amerykański, a nie włoski, więc rodowitych Bolończyków, przywiązanych do lokalnych potraw i tradycji, krew zalewa, gdy ich nazwą ("boloński") chrzci się podróby (podobnie jak naszych górali szlag trafia, gdy ktoś ser krowi lub inną podróbę nazywa oscypkiem). Uczciwość nakazywałaby używania "a'la" boloński, ale na pewno nie w takim zestawieniu tego ciężkiego sosu ze spaghetti! Amerykanie nie mają własnej tradycji kulinarnej (a jeśli już, to tylko w najgorszym niezdrowym znaczeniu), więc profanują inne narodowe kuchnie, a amatorzy to powielają…

bernadettabrusik

A co to znaczy profesjonalizm w Pana znaczeniu??..
Człowiek całe życie się uczy… A to tylko nazwa…. Napisał Pan o historii tego dania i zgadzam się akurat jeśli chodzi o prawowite pochodzenie… Ale każdy na to danie mówi Bolognese… A włosi mają to w dupie tak jak Rosjanie pierogi ruskie..

Od razu Pan neguje że Pani Ania jest profesjonalistką… A Pan w jakiej dziedzinie jest profesjonalistą? :))
I taka rada na przyszłość…
Jeśli Pan nie chce kogoś urazić to proszę nie nazywać osobę…[np. Jesteś glupi] Tylko dzialania… (niemądrze postąpiłeś)
Trochę pokory i życzliwości :)

dariuszsawczak

Gwiazdorzysz

Trwa ładowanie...